Miś i ptaszysko z czekolady

Stadion z dachem zamykanym w upale i otwieranym w deszczu. Dworzec remontowany dwa lata po kosztownej renowacji. Lotnisko tuż po hucznym otwarciu zamknięte na wiele miesięcy. Bez wątpienia „Tuskoland” coraz bardziej przypomina PRL z filmów Stanisława Barei. Jest nawet nowa świecka tradycja. Prezydent stolicy w eleganckiej garsonce ćwiczy na siłowni. Czekoladowe ptaszysko udaje Orła, a warszawską Syrenkę jako symbol miasta zastąpić ma... słoik. Wesoły barak powrócił. W pełnej okazałości. „Mój...
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]
Dostęp do artykułów: