Neutralność światopoglądowa państwa

Dodano: 30/07/2013 - Numer 7 (89)/2013

Wielką zaletą neutralności światopoglądowej państwa, którą konserwatysta powinien mieć na uwadze, jest to, że równość wobec prawa i zakaz dyskryminacji działają w obie strony: te same zasady, które zobowiązują nas do tolerowania, w prawdziwym sensie tego słowa, rzeczy takich, jak np. związki cywilne czy manifestacje gejowskie, nie pozwalają też wymagać od nas, byśmy te rzeczy chwalili czy podzielali wartości tych, którzy je chwalą. Podobno modne stało się nagle w Polsce hasło „neutralności światopoglądowej” państwa. Chodzi, jak rozumiem, o neutralność państwa co do wartości. Przypuszczalnie w Polsce jest to hasło lewicowe (inaczej przecież – abstrahując od wszystkich innych przyczyn, które pozwalają tak sądzić – nie byłoby modne). Przypuszczalnie też (bo jest to pojęcie związane z liberalizmem) modne jest wśród tych, którzy lubią się zwać – lub których inni nazywają – liberałami. Można powiedzieć, że – jak to często w Polsce bywa – z niejakim opóźnieniem polska lewica je odkrywa. Ani samo to hasło, ani liberalizm, bynajmniej nie wszędzie są związane wyłącznie z lewicą; może właśnie dlatego musiało trochę potrwać, nim polska lewica zauważyła jego przydatność dla swoich potrzeb, wyłowiła je z zachodnich filozoficzno-politycznych debat i sobie przywłaszczyła. Ale mniejsza o to. Zakładam, że – odkrywszy je – posługuje się nim dziś jako nową bronią w swoim ulubionym zajęciu, jakim jest zwalczanie Kościoła i promowanie wojującego ateizmu. (Cele, które – należy znów dodać – też
     
28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze