O seksie po ekwadorsku

Strony ekwadorskiej prasy rozgrzały się do czerwoności. Temat edukacji seksualnej, którym od kilku tygodni żyje społeczeństwo, rozpala czołówki dzienników, zajmuje kolejne kolumny tygodników. W Ekwadorze zawrzało.   Po trzecim z rzędu zwycięstwie w wyborach prezydenckich Ekwadoru Rafaela Correi ostatni jego przeciwnicy stracili resztki nadziei. Stało się jasne, jaki kierunek przemian zdecydowali się obrać mieszkańcy tego maleńkiego państwa Ameryki Południowej. Correa to przedstawiciel latynoskiego „socjalnacjonalizmu”. Nie ukrywa swoich mocno lewicowych poglądów. Jedną z jego ostatnich propozycji jest szeroko zakrojony program edukacji seksualnej młodzieży połączony z propagowaniem metod antykoncepcji.Edukuj swoje dziecko z miłości W proprezydenckiej prasie od kilku tygodni przelewają się peany na cześć owej ustawy. Agencja informacyjna „Prensa Latina” opublikowała obszerny wywiad z panią minister Betty Tola. Powołuje się ona w nim na konstytucyjne zapisy prawa cywilnego gwarantujące dostęp do wychowania seksualnego. Tola mówi m.in.: „Posiadamy konstytucyjny mandat do decydowania, kiedy oraz ile dzieci wymaga informacji i edukacji seksualnej”. W innym miejscu pani minister powołuje się na statystyki: „W ciągu jednej dekady – między rokiem 2000 i 2010 – liczba ciąży u dziewcząt między dziesiątym a czternastym rokiem życia wzrosła o 78 procent! To wielce niepokojący proces. Wymaga od nas utworzenia narodowej strategii planowania rodziny. Oczywistością jest, że
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze