Wielki pomnik Zagłady

Owszem, Warszawa powojenna jest chaotyczna i niespójna. Ale jednocześnie jest wielkim pomnikiem Zagłady, jej dzieckiem. Zagłady zarówno Żydów, jak i Polaków. „A jednak pamięć obchodzimy twoją\ Jak ci, co dawno z niedolą zbratani\ Nieszczęściu w oczy spojrzeć się nie boją\ I nawet z ciemnej wynoszą otchłani\ Tę nieśmiertelną nadzieję, co z dala\ Pracę pokoleń wiąże i utrwala.\ My obchodzimy twą rocznicę smętną\Bo dawnych zwycięstw święcić dziś nie śmiemy”. Te słowa Adama Asnyka mogą być memento dla dwóch powstań warszawskich – tego z 1943 r. i 1944 r. I mimo iż napisane w XIX wieku – wersy te wydają się opisywać polską stolicę. Nie tę przedwojenną, ale tę wyrosłą na własnych gruzach, po II wojnie światowej.Na dalszym planie ruiny Warszawy w 1944 r., przed nimi tylko pustka. Pustka po getcie na MuranowieDwukrotna zagłada Warszawy Jest takie zdjęcie Warszawy tuż po niemieckiej pacyfikacji Powstania Warszawskiego, które przedstawia panoramę jednej z jej dzielnic – Muranowa. To na jego terenie istniało getto żydowskie. Zdjęcie pokazuje zupełną pustkę. Dopiero na dalszym planie rysują się ruiny reszty Warszawy. Piszę o tym zdjęciu z prostej przyczyny. Jest to idealny, metaforyczny obraz historii dwóch powstań warszawskich. Powstań przez dziesięciolecia zakłamywanych. Powstań, które splotły na zawsze tożsamość dwóch narodów – Żydów i Polaków. I o tej wspólnocie będzie ten tekst. Warszawa to miasto na pewno wyjątkowe. Chyba pierwszą rzeczą, która
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze