Kupczącym prawdą – ku przestrodze

Nie jest prawdą, iż świadkowie zeznający o trzech osobach, które przeżyły katastrofę smoleńską, twierdzili, że sami zweryfikowali te informacje i ustalili ich nieprawdziwość. Przeciwnie – uznawali je za nieprawdziwe dopiero wówczas, gdy zaczęli je dementować sami Rosjanie. Nie milknie jazgot utrwalaczy kłamstwa smoleńskiego po wypowiedzi szefa zespołu parlamentarnego badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej dotyczącej prawdopodobieństwa przeżycia kilku członków delegacji towarzyszącej Prezydentowi RP. Przypomnijmy, iż Antoni Macierewicz powiedział, że istnieją wiarygodne dowody na to, że tak właśnie było. Można nawet uzupełnić to stwierdzenie o informację, iż nie ma dowodów przeczących tej wypowiedzi. I naprawdę nie trzeba szczególnie zagłębiać się w niuanse sprawy, by tego dowieść. Po pierwsze, śledczy nie przesłuchali NIKOGO z personelu medycznego, który przybył na miejsce katastrofy. Po drugie, nie wiedzą, jakie czynności podejmowali lekarze, sanitariusze bądź felczerzy (ci ostatni stanowili trzon personelu medycznego dokonującego sekcji w Moskwie) i ile trwał ich pobyt przy wraku. Po trzecie, to w końcu polscy urzędnicy i funkcjonariusze zeznali, że byli informowani przez Rosjan o odnalezieniu żywych pasażerów rządowego tupolewa, a funkcjonariusz BOR otrzymał nawet rozkaz odszukania ich w smoleńskich szpitalach, ale bał się opuścić miejsce katastrofy i ostatecznie polecenia nie wykonał. Nie jest prawdą, iż świadkowie zeznający o trzech osobach, które przeżyły,
     
44%
pozostało do przeczytania: 56%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze