Nowa teologia męskości

Jest taka stara opowieść chrześcijańska na pozór niezwiązana z naszym tematem, wręcz przywołanie jej w tym kontekście może wydać się dziwne i podejrzane, ale jednak zrobię to, opowiem historyjkę, a potem przez resztę tekstu będę tłumaczył się z tego występku. Wyobraźmy więc sobie wędrującego mnicha w podartym habicie i jego towarzysza, krzepkiego młodzieńca, który dopiero poznaje tajniki ascezy. Pewnego dnia dotarli w podróży do brzegu rzeki. Stała tam skąpo odziana dziewczyna, wprawdzie ładna...
[pozostało do przeczytania 94% tekstu]
Dostęp do artykułów: