LIST PAWŁA ZYZAKA DO NORMANA DAVIESA

Historyk od „makrokosmosu” Potrafił Pan stwierdzić, że jest „bardziej predestynowany do pisarstwa historycznego na najwyższym szczeblu – syntezy, analizy i popularyzacji dokonań moich ostrożniejszych kolegów – niż do szczegółowych studiów akademickich”. Wielu znanych mi badaczy krytykowało Pańskie książki za nadmierną swobodę we wnioskach i utrudnienia w ich zweryfikowaniu, powodowane ograniczoną do minimum liczbą przypisów. Wytykali bardzo szykowny, ale emocjonalny język narracji i porównywali do autora powieści sensacyjnych, Bogusława Wołoszańskiego. Proszę mi wierzyć, wbrew tym opiniom uważałem, że ma Pan nieposzlakowane prawo do odmiany historiografii, którą Pan uprawia, zaś Pański talent pisarski może przynieść korzyści całemu cechowi. W rzeczy samej miałem osobiste uwagi względem Pańskiej historiografii. W „Bożym Igrzysku”, jak dla mnie, poświęcił Pan zbyt mało miejsca Polsce Piastów. Na 1100 stronic jedynie około 100 przeznaczone jest na ten kluczowy okres w historii państwa. W porównaniu z historią najnowszą powoduje to wrażenie zachwiania proporcji. Powie Pan, że podobny argument wysuwali komuniści, ale niech będzie… W „Powstaniu’44”, wyznam szczerze, oburzył mnie sposób, w jaki opisał Pan Józefa Mackiewicza. Co więcej, powołał się Pan w przypisie na ustalenia Włodzimierza Boleckiego, autora zarysu monograficznego pisarza. „Podczas pobytu w Wilnie – pisał Pan o Mackiewiczu – pracował jako dziennikarz w »Gońcu Codziennym«, który był odpowiednikiem »
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze