Uczestnictwo w kłamstwie smoleńskim demoralizuje

Zawarte w nim opisy zgadzają się również z ustaleniami Anity Gargas ujawnionymi w jej najnowszym filmie. „Anatomia upadku” nie tylko dostarcza nowej wiedzy na temat przyczyn i przebiegu tragedii z 10 kwietnia 2010 r., widzimy w tym obrazie jak na dłoni, iż siła kłamstwa smoleńskiego opiera się wyłącznie na cenzurze i propagandzie. Do rangi symbolu urasta rozmowa autorki z rzecznikiem prokuratury wojskowej. Proste i najbardziej oczywiste pytania, ale zadawane bez przerywania, przy włączonej kamerze, rozkładają wielomiesięczne opowieści śledczych o profesjonalizmie. W końcu widzowie mogą poznać prawdę, a ona wbija w fotel. Opis zaniedbań prokuratury, który wyłania się z lakonicznych odpowiedzi pułkownika Rzepy, jest znacznie bardziej przygnębiający, niż do tej pory sądziliśmy. I jeszcze jedna symboliczna scena z „Anatomii upadku” – przyrzeczenia prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta. To przecież człowiek, który czuwa nad przestrzeganiem prawa, jego zadaniem jest zapewnienie w Polsce sprawiedliwości. Obywatele widzą, jak z rozbrajającym uśmiechem oszukuje dziennikarkę. Rzuca obietnice, których nawet nie myśli spełnić. Jak będą oceniać jego zapewnienia wygłaszane podczas konferencji prasowych czy wystąpień? Po zabójstwie prezydenta Narutowicza marszałek Piłsudski powiedział, iż niegodziwość w tej sprawie będzie powodowała niegodziwości we wszystkich innych. Dokładnie tak jest. Uczestnictwo w kłamstwie smoleńskim demoralizuje. „Anatomia upadku” jest zapisem tego procesu.
     
100%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze