Władza intelektualisty

Trzy postawy Kiedy pisarze zaangażowani w budowę systemu totalitarnego w Polsce zaczynali otwierać oczy i coraz głośniej krytykować władzę komunistyczną, kiedy Maria Dąbrowska i Jerzy Andrzejewski mówili o ograniczeniach wolności słowa i domagali się ich zniesienia, Jarosław Iwaszkiewicz, wówczas szef związku pisarzy, wolał rozmawiać o przydziałach papieru i finansowania twórczości. Walczył o bazę materialną w przeświadczeniu, że zadaniem państwa jest służenie sztuce i kulturze. Kilka lat wcześniej Jerzy Andrzejewski oddał swoje serce socjalizmowi. Tropił wroga i pomagał budować państwo ludowe. Budowa socjalizmu stała się dla niego, jeszcze kilka lat wcześniej gorliwego katolika, obowiązkiem intelektualisty. W tym samym czasie Jarosław Iwaszkiewicz nie zgłosił intelektualnego akcesu do nowej ideologii. Unikał wpisywania się w nurt socrealistyczny, spośród licznych utworów właściwie tylko jedno opowiadanie ułożył na nową modłę. Nie protestował wszelako i zgodził się na prowadzenie w nowym państwie związku literatów. W tej historii widoczne są przynajmniej trzy typy postaw intelektualistów względem państwa. Po pierwsze, oddanie państwu. To oddanie miało charakter szczególny, bo nie wiązało się z czymś, co określamy jako bycie państwowcem. Tak naprawdę był to konglomerat rozmaitych motywów. Od ideologicznego zaczadzenia, naiwności, przez fałszywy realizm polityczny, czasem strach i chęć odwetu, po najzwyczajniejsze w świecie świństwo. Oddanie państwu było też
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze