Kraina, gdzie suki noszą się jak damy…

Platon Platon, „Państwo”: „Bo jeżeli chodzi o zwierzęta, które ludzie chowają, to o ile są bardziej swobodne tam, niż gdzie indziej, w to by nikt nie uwierzył, kto by tego sam nie doświadczył. Po prostu suki prowadzą się tam, zgodnie z przysłowiem, całkiem tak jak ich panie, a zdarzają się też konie i osły przyzwyczajone do tego, żeby się poruszać po drogach bardzo swobodnie, i z godnością i wpadają na każdego przechodnia, jeżeli im nie ustąpi. I w ogóle w ten sposób, gdzie się tylko ruszyć, wszędzie pełno wolności”. W ten okrutnie ironiczny sposób opisywał Platon wynaturzoną demokrację, w której upadają kolejne cnoty, świadczące o spoistości państwa i jego żywotności, zaś wspólnota powoli osuwa się w aksjologiczną magmę. W tym chaosie wszystkie role się mieszają, zwierzęta noszą się jak ludzie, a świat proklamowanej pełnej wolności powoli zamienia się w dyktaturę różnych grup interesów, kontrolowanych przez typów spod ciemnej gwiazdy. Kilka akapitów wcześniej zaś czytamy, jak Platon opisuje, w jaki sposób takie „pełne wolności” państwo traktuje zarówno swoich zdrajców, jak i bohaterów: „A łagodność w stosunku do niektórych skazańców, czy to nie miły figiel? Czyś jeszcze nie widział w takim państwie ludzi skazanych na śmierć albo na wygnanie, którzy mimo to siedzą na miejscu i kręcą się po mieście, jakby się nikt o takiego nie troszczył i jakby go nikt nie widział, on sobie chodzi swobodnie jak bohater, który wrócił spod Troi”. Platon opisuje ewolucję
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze