Miejsce (nie)pamięci

Co kryją ogrody sejmowe

Pomnik znajduje się na tyłach ogrodów sejmowych, gdzie okupanci niemieccy od jesieni 1939 r. dokonywali egzekucji. Liczba ofiar szacowana jest na kilkaset (niektórzy historycy oceniają ją na nawet na ponad tysiąc) rozstrzelanych – głównie przedstawicieli warszawskiej inteligencji. Sprawcami byli policjanci z 301. Batalionu Schutzpolizei, nadzorowani przez oficera SS Josefa Meisingera. O egzekucjach na terenie ogrodów sejmowych mówi się jako o poprzedzających zbrodnię w Palmirach.

Jednakże położenie topograficzne to nie jedyne powiązanie opisywanego miejsca pamięci z Sejmem. Mosiężna tabliczka umieszczona z boku pomnika głosi, że opiekują się nim „Kancelaria Rady Państwa i Kancelaria Sejmu”. W tym miejscu należy przypomnieć, że Rada Państwa – a więc organ naczelny Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej w czasie, gdy powstał pomnik – ma swojego formalnoprawnego kontynuatora w III Rzeczypospolitej w postaci  Prezydenta RP.

Opieka, czyli jej brak

Jak zatem wynika z tabliczki na pomniku, opisywanym miejscem zajmują się Kancelarie: Sejmu oraz Prezydenta. Niestety, pod opieką tych instytucji pomnik stał się zapomniany i zaniedbany. Tablica była do tego stopnia zabrudzona (a miejscami nawet porośnięta mchem), że inskrypcja na niej była trudna do odczytania. Widząc stan, w jakim się znajduje, zająć się tym postanowili kibice Legii Warszawa, ze Śródmieścia Południowego. Dwukrotnie umyli tablicę, usunęli zalegające wokół pomnika liście oraz wysypali biały grys marmurowy, co rozjaśniło otoczenie monumentu. Na koniec wsunęli pomiędzy kamyczki biało-czerwone chorągiewki z symbolem Polski Walczącej oraz zapalili znicze.

Inicjatywa fanów Legii jest kolejnym świadectwem tego, że kibice tworzą społeczeństwo obywatelskie. Niestety, nie pierwszy już raz zdarza się, że zastępują przy tym państwo.

Obojętność ludzi władzy

Próbowaliśmy...
[pozostało do przeczytania 39% tekstu]
Dostęp do artykułów: