Dekady zdegenerowanego islamu

Islam spajający protestujących Pierwszym uderzającym aspektem sytuacji jest fakt, iż zaistniała ona dzięki możliwościom transmisji danych, jakie otwiera internet. Miejsce starej plotki zastępuje filmik opisywany jako prowokacja wrednych syjonistów i szatana USA. Przy okazji warto zauważyć, jak tego typu dyskurs wchodzi w modną, lewicową nowomowę, ustawiając ewentualną recepcję wydarzenia wśród pożytecznych idiotów w krajach Zachodu. Stara plotka, która z zasady miała swoje ograniczenia i była w stanie podpalić co najwyżej miasto, wspomożona obrazem, oraz – co bardzo istotne – szeroką platformą transmisji danych, jak internet – podpala cały rejon. Ta uwaga o sposobie transmisji danych z konieczności zaś zwraca nas ku pytaniu – kim właściwie jest podmiot polityczny, do którego jest ona kierowana? Szybkość i radykalność reakcji każe nam stwierdzić tyle: z jednej strony, mamy do czynienia ze zbiorowiskiem ludzi bardzo mocno identyfikujących się z konkretną religią (samą w sobie już podatną, poprzez koncepcję Dżihadu, na akceptację przemocy), z drugiej – bardzo podatnych na najprymitywniejsze wręcz stereotypy i uogólnienia. Innymi słowy: mamy paradoksalną sytuacją bardzo silnej więzi wspólnotowej przy jej treściowej pustce, którą mogą wypełnić dość dowolne manipulacje i obrazy – odpowiednio inteligentnie podrzucane przez sprawne siły, wywiady, grupy terrorystyczne. Islam, jaki spaja protestujących, okazuje się być też pozbawiony instytucji będących w stanie go
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze