„Gazeta Wyborcza” vs. polscy kibice

Powód do ataków: walka z patologiami Opisana sprawa nie jest jedyną nagonką „Wyborczej” na „Litara”. Wcześniej „GW” przyczepiła się do słów napisanych przez lechitę na kibicowskim forum internetowym. Przed wyjazdem Lecha Poznań na mecz do Rotterdamu „Litar” przestrzegł kibiców, by ci nie spożywali w nadmiernych ilościach alkoholu i nie nadużwali legalnych w Holandii miękkich narkotyków. Ci, którzy nie mieli zamiaru się dostosować, wiedzieli, że zostaną ukarani. Fakt, że kibice w swoich własnych szeregach starają się walczyć z patologiami i godnie reprezentować swoje kluby, miasta i Polskę, nie spotkał się z aprobatą czy przynajmniej próbą zrozumienia ze strony „Wyborczej”. „Litar” stał się obiektem ataków. Sugerowano, że sieje terror wśród kibiców, grozi pobiciami, itp. Słowem, „GW” buduje obraz zorganizowanych kibiców Lecha jako tych, których należy się pozbyć z trybun. Równocześnie ta sprawa pokazuje jeszcze jedną istotną kwestię w kontekście wcześniej opisanego wydarzenia: „Litar” jest wyczulony na alkohol na stadionach, a konkretniej – na kibiców pod jego wpływem, wyraźnie ich nie toleruje. Przed paroma tygodniami „Wyborcza” triumfującym tonem informowała o odrzuceniu apelacji. Powtarzała teksty o „ataku na rodzinę”, równocześnie nie pisząc nic o pijanym mężczyźnie. W międzyczasie przedstawiciel „zaatakowanej rodziny” – czyli dorosły mężczyzna – dostał zakaz stadionowy właśnie za pijaństwo na stadionie Lecha (przy okazji innego meczu). „Litar” nie jest
     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze