Czym jest ... POKORA

Podobne odniesienia odnajdujemy w łacińskiej „humilitas”, oznaczającej – obok „pokory” – również „niskość, małoznaczność, słabość, uniżoność, uległość”.  „Humilitas” jest związana etymologicznie ze słowem „humus”, które tłumaczymy między innymi jako „ziemia”. Można zatem wskazać na jeszcze jeden aspekt tego słowa, nieodwołujący się jedynie do „niskości” – pokora to także umiejętność stania twardo na ziemi, realistycznej oceny siebie i swojej sytuacji. Św. Augustyn pisał: „Jeśli chcesz być wielki, zaczynaj od rzeczy małych. Zakładaj głęboki fundament pokory, skoro zamierzasz budować wysoko”. Pokora w rozumieniu Św. Augustyna jest czymś fundamentalnym, umożliwiającym wszelki wzrost i rozwój. Pokora jest zdawaniem sobie sprawy z ograniczoności samego siebie, poczuciem, że wiele się jeszcze o sobie musimy dowiedzieć, długo siebie uczyć. Pokora nie oznacza zatem poprzestawania na tym, co jest, na tym, kim się jest. Jeśliby tak było, oznaczałaby bierność, brak samodoskonalenia się. Prawdziwa pokora daleka jest jednak od postawy wycofania i bierności. Człowiek pokorny zna swoją niemoc, ale na tym nie poprzestaje. Uznaje prawdę o sobie. Czym jednak jest prawda o sobie? Czy człowiek może ją poznać? Czy może być jej pewien? Nasze możliwości są skończone, czy tego chcemy, czy nie. Oczywiście granice te nie są czymś stałym, każdorazowo są wytyczane dopiero. Pokora pozwala granice te poznać i zaakceptować. Czy można zatem określić pokorę jako wyraz realizmu w wytyczaniu i ocenie swoich
     
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze