BEZKARNOŚĆ SMOLEŃSKA, BEZKARNOŚĆ TOTALNA

Dodano: 29/06/2012 - Numer 6 (76)/2012

W wywiadzie udzielonym 25 maja 1926 r. „Kurierowi Porannemu” Józef Piłsudski (fragmenty dwóch sejmowych wystąpień Marszałka odnajdą Państwo w dziale „Retrospekcje”) mówił o odpowiedzialności politycznej za śmierć prezydenta Gabriela Narutowicza: „Bezkarność w tej dziedzinie z góry przesądzała trwanie bezkarności we wszystkich innych dziedzinach”. Po 90 latach od tamtego wydarzenia to zdanie Piłsudskiego znów stało się aktualne. Kolejne wystąpienia Radosława Sikorskiego są tego najlepszym dowodem. Skoro nie poniósł odpowiedzialności za szkalowanie i upokarzanie głowy państwa, notoryczne kwestionowanie jej kompetencji, podejmowanie gry z władzami innego państwa przeciwko własnemu prezydentowi, to czy spadnie mu włos z głowy za cokolwiek innego? Bezkarność za katastrofę smoleńską czyni go w tym układzie politycznym całkowicie nietykalnym. Gwarantem tego stanu rzeczy jest kłamstwo smoleńskie. To dzięki niemu Radosław Sikorski może dziś spokojnie zgłaszać gotowość ograniczenia suwerenności Polski. Zabiegać o takie modyfikacje prawa unijnego, które realizują interesy Federacji Rosyjskiej. Sprowadzać nasz kraj do poziomu bezbronnego przedmiotu relacji międzynarodowych. Mylą się tragicznie ci, którzy sądzą, iż sprawa wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej to bolesna rana, która powinna w spokoju się zabliźnić. Przeciwnie – dojście do prawdy o 10 kwietnia 2010 r. stanowi najbardziej żywotny interes dzisiejszej Polski. Ocena Piłsudskiego sprawdza się również dziś. Bezkarność
     
52%
pozostało do przeczytania: 48%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze