Jak umiędzynarodowiono KŁAMSTWO SMOLEŃSKIE

„Tu-154 crash” według Kremla i „Wyborczej” W wersji anglojęzycznej, po którą najczęściej sięgają obcokrajowcy, aż roi się od stwierdzeń, których kłamliwość już dawno wykazali polscy i zagraniczni eksperci. Jedno z pierwszych zdań artykułu o katastrofie smoleńskiej brzmi: „Piloci próbowali wylądować na lotnisku Smoleńsk Północny, dawnej wojskowej bazie powietrznej, w gęstej mgle, która ograniczyła widoczność do ok. 500 m. [...] Zderzając się we mgle z drzewami, samolot obrócił się do góry nogami, uderzył w ziemię i się rozpadł”. Jako źródło tych nieprawdziwych informacji (piloci wcale nie chcieli lądować, o czym świadczy treść nagrań z kokpitu) podane są polskie artykuły zamieszczone na stronach... tvn24.pl i wyborcza.pl. Dokładny opis przebiegu katastrofy niemal w całości oparty jest na wersji MAK. Czytamy więc o „wielkim stresie” w kabinie pilotów oraz o tym, że „załoga mogła obawiać się negatywnych reakcji ze strony pasażerów w razie skierowania się na inne lotnisko”. Czytelnik dowiaduje się też, że w kabinie pilotów do końca tragicznego lotu przebywał gen. Andrzej Błasik, i że nawigator powiedział w pewnym momencie „Wkurzy się, jeśli...”, mając na myśli prezydenta Kaczyńskiego. Jak wiemy – obie te informacje są wyssane z palca: nie ma żadnych dowodów na obecność generała w kokpicie, a słowa „Wkurzy się, jeśli...” (wymyślone przez Rosjan) to w rzeczywistości „Jeszcze jedna mila od osi (została)...”. Artykuł w angielskiej Wikipedii zawiera też inną
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze