O GAWĘDACH SZLACHECKICH, CHŁOPSKICH I UBECKICH

Parę słów o autorze Marian Pilot urodził się w 1936 r. we wsi Siedlików leżącej między Ostrzeszowem a Mikstatem (wielkopolskim odpowiednikiem Pacanowa ), czyli tam, gdzie bohater „Pióropusza”, tyle że nie w rodzinie biedniaka i złodzieja, a na przeciwnym biegunie. Dziadek pana Mariana był nawet sołtysem, na ochotnika poszedł do armii pruskiej, tłumił powstanie bokserów w Chinach – co potem po niemiecku opisał. To po nim Pilot odziedziczył pióro marki Pelikan, a bohater książki – talent do pisania setek podań. Ojciec pisarza walczył w 1939 r. jako podoficer WP, potem był podobno w AK. Podobno – bo ta informacja pochodzi od samego pisarza, trzeba wierzyć na słowo. Ale jeśli tak było, to chyba autor „Pióropusza” nie zauważył, że zdradził swego ojca. Przyszły laureat „Nike” zadebiutował w 1952 r. zaangażowanym do bólu tekstem, który wysłał na konkurs tygodnika „Pokolenie”: „Co mi dała Polska Ludowa? Co zrobiłem dla Polski Ludowej?” Fragment zatytułowany „Decyzja” został zamieszczony w tymże tygodniku („Pokolenie”, nr 29) – i tak zaczęła się jego przygoda pisarska. Po skończeniu szkoły średniej w Ostrzeszowie Pilot poszedł na studia dziennikarskie do Warszawy. Co do ich jakości trudno było mieć złudzenia: „[...] to była szkoła dla propagandystów – przyznał pisarz w jednej z wypowiedzi. – Pakowano nam do głowy marksizm–leninizm, z akcentem na leninizm, a raczej stalinizm. Walka klasowa narasta, obóz pokoju i socjalizmu jest zagrożony, wróg nie śpi, Związek
     
5%
pozostało do przeczytania: 95%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze