Z UZURPATOREM SIĘ NIE PERTRAKTUJE

Szkoda, że nie zwrócili szefowi KRRiT uwagi, że jego oburzenie czy wzruszenie publicystyką autora „Gazety Polskiej” i „Nowego Państwa” generalnie niewiele obywateli interesuje. A nawet przeciwnie – płacą mu wyłącznie za to, by sprawował swój urząd, nie kierując się sympatią czy antypatią do poszczególnych publicystów. Bo Dworak nie jest od regulowania debaty publicznej, tylko od regulowania częstotliwości i warunków nadawania. I jeśli rzeczywiście chcemy doprowadzić do uszanowania zasady pluralizmu – czego drobnym przejawem będzie przydzielenie telewizji Trwam miejsca na multipleksie – to szef Krajowej Rady nie może rościć sobie prawa do bycia cenzorem wobec kogokolwiek. Jeśli pozwolimy mu wyrokować o ekstremizmie jednych, to jutro zajmie się rzekomym ekstremizmem innych.Upominanie się o prawa telewizji Trwam jest czymś więcej niż domaganiem się dla tej stacji szerokiej dostępności. Jest walką o to, by żaden Dworak, Tusk czy Komorowski nie decydowali o tym, kto może docierać do obywateli ze swoimi opiniami, a kogo należy wykluczyć pod jakimkolwiek pretekstem. Jeśli jakiś urzędnik rości sobie prawo do kneblowania Trwam – wszyscy jesteśmy z tej stacji. Jeśli nie chce w debacie publicznej Lisiewicza, to bez względu na zadrażnienia wszyscy jesteśmy z redakcji „Nowego Państwa”. Z uzurpatorem się nie pertraktuje. Styczniowy numer naszego miesięcznika wzbudził wiele emocji – dziękuję za wszystkie maile, które od Państwa otrzymałam. Wiem z tej korespondencji, że to wydanie
     
51%
pozostało do przeczytania: 49%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze