Warszawa–Pietuszki

Ten wstęp przedstawiłem z prostej przyczyny. Starczy on za opis rzeczywistości, w której istnieje tzw. leming (określenie za publicystą Łukaszem Warzechą na zwolennika Platformy Obywatelskiej). Więcej – za obraz majaków, w jakie wpędzają nasze społeczeństwo kolejne miesiące rządów Platformy. Przestrzeń polityki tworzona przez platformerską narrację i podzielana przez  jej zwolenników to miejsce pełne upiorów, niezdefiniowanych paranoi zwalniających z rzetelnej analizy rzeczywistości. Miejsce ślepców niewidzących niczego poza swoimi totemami i pijackimi wizjami.Mohery i inne kozły ofiarne W tym mrocznym „alternatywnym” świecie rolę drogowskazów odgrywają kolejne kozły ofiarne, wokół których akurat Tusk organizuje swoje polityczne tańce, przykrywając realne problemy bądź różnego typu partyjne machlojki. Warto się na chwilę zatrzymać przy sposobie tworzenia przez Platformę wspomnianych kozłów ofiarnych. Widać tu najlepsze wzorce sprzed lat – czy to komunistyczne, czy to faszystowskie. Struktura kozła ofiarnego jest dość prosta. Władza polityczna wybiera grupę wyróżniającą się, a jednocześnie postrzeganą w pewnym aspekcie (czy to z powodu swej etnicznej, kulturowej, czy nawet zawodowej odmienności) jako element pozaspołeczny. Grupę, którą przeciętny członek społeczeństwa spotyka w bardzo szczególnych i rzadkich sytuacjach, najczęściej konotowanych przez obywatela negatywnie. Idealnie widać to na przykładzie dwóch najbardziej widowiskowych wyborów Tuska, czyli
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze