DOWÓD NA NIEPODLEGŁOŚĆ

Piszemy o propagandzie. Wszystko, co wydarzyło się po 10 kwietnia, było ciągiem propagandowych inscenizacji. Raport MAK stanowi w tym kontekście kulminację wcześniej konsekwentnie zapowiadanych i wmawianych nam wersji. Zaskoczeniem może być jedynie dla tych, którzy rzeczywiście uwierzyli, iż Federacja Rosyjska jest jakimś nowym bytem politycznym, a nie zwyczajną kontynuacją Związku Sowieckiego. Trudno odczuwać satysfakcję w sprawach tak straszliwie bolesnych, jednak diagnozy i przewidywania dziennikarzy „GP” i miesięcznika potwierdziły się w 100 procentach. Gdy wiele miesięcy temu pisaliśmy, iż Rosjanie są zdolni bezczelnie ogłosić światu, że do tragedii doszło przez śp. Prezydenta i pijaństwo, byliśmy wyśmiewani przez „elitę” dziennikarską, która akurat wówczas miała fazę podziwiania profesjonalności ludzi Kremla i grzała się ciepłem relacji polsko-rosyjskich. Teraz jej część zaczyna przecierać oczy ze zdziwienia, choć niezdolna jest pojąć, że tak dramatyczna kompromitacja upoważnia ją dziś co najwyżej do zajęcia się trawnikiem, wyprowadzaniem psa czy gotowaniem obiadu. Na pewno nie do raczenia czytelników kolejnymi wiekopomnymi analizami. Trudno jednak oczekiwać honorowego zachowania w czasach, w których z honoru obdzierane jest państwo. To również nasza ocena sprzed wielu miesięcy. Pisałam wówczas o zhańbionej Rzeczypospolitej. Później był świetny felieton Tomka Sakiewicza o ludziach bez właściwości. Ktoś może powiedzieć, że tacy zawsze byli, są i będą. Zgoda. Ale nigdy
     
34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze