Cmentarz Łyczakowski

Kiedyś nie było bramy, nie było cmentarza. Zgodnie z chrześcijańską tradycją zmarłych chowano na przykościelnych cmentarzykach. Bogatych – w samych kościołach, często w osobnych kaplicach. Najskromniejsi czy najbardziej obłudni z mieszczan kazali się grzebać pod progiem, chcieli, by ich deptano. Przenosili w zaświaty swoją pokorę, może obłudę, w każdym razie coś bardzo ludzkiego. Ci, których nagrobki widzimy w kościołach i na cmentarzach, przenosili jeszcze więcej tego, co ludzkie. Stroje,...
[pozostało do przeczytania 97% tekstu]
Dostęp do artykułów: