Sztafeta pokoleń

Poprzednie miesięczniki

Harcerstwo II RP – równe dla wszystkich, biednych i bogatych – już za parę lat da Polsce Szare Szeregi. I bohaterów: „Zośkę”, „Morro”, „Rudego”, ale też tych okrążonych przez Niemców na moście Kierbedzia po zamachu na Kutscherę – „Sokoła” i „Juno”, którzy woleli od więzienia śmierć w lutowych nurtach Wisły. W celi śmierci warszawskiego Pawiaka anonimowy skazaniec wyrył słowa jak werble i jak testament pokolenia II RP: Łatwo jest o Polsce mówić, trudniej dla niej pracować, jeszcze trudniej umierać, a najtrudniej cierpieć. Tragiczna generacja, która zasiliła największe podziemne wojsko Europy – Armię Krajową. To ci, także żołnierze 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK, chłopcy z Kresów, którzy na przekór Jałcie, Stalinowi i sprzedajnym aliantom wymyślili jakże bolesne hasło: „Nic nam nie zabrano, skoro mamy Ojczyznę…”. Ludzie urodzeni w II Rzeczpospolitej pewnie nie umieliby wytłumaczyć socjologom fenomenu swojej polskości, wzruszając ramionami, tak jak po 40 latach były ambasador RP w Londynie i były prezydent Rzeczypospolitej na Uchodźstwie, Edward hrabia Raczyński. Zapytany przez miesięcznik „Więź”, czymże jest dla niego owa polskość, odparł, że to jest tak, jakby zapytać jaskółki, co to jest powietrze… Młoda Polska, wchodząca w dorosłe, a czasem tylko młodzieńcze życie tuż przed II wojną światową lub w jej trakcie, jest częścią długiego łańcucha pokoleń. W owej sztafecie zmiana ta wyróżniała się patriotyzmem, gotowością do poświęceń dla ojczyzny, etosem służby dla własnego
43%
pozostało do przeczytania: 57%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.panstwo.net

W tym numerze