Siła ścierająca na piasek kontra siła charakterów

Poprzednie miesięczniki

Dział „Retrospekcje” wypełniają przede wszystkim wypowiedzi dwudziestolatków II RP. Zadziwiające, jak bardzo są aktualne. Przecież najbardziej dorosłe słowa formułowali w czasie ogromnej narodowej tragedii. Gdy mówią o historii, sztuce, patriotyzmie, wyciszają wojnę. Owszem, lęk przed śmiercią jest odczuwalny – ale nie pierwszoplanowy. „Heroiczne wypieranie się przeszłości, niecierpliwe pragnienie kreowania oblicza nowej kultury prowadzi na jakieś kulturalne manowce, na kulturalny ocean, gdzie nie unosi się żaden Duch Święty” – napisał w artykule „Historia i czyn” Tadeusz Gajcy. Te słowa mogłyby być napisane zarówno dziesięć lat temu, jak i wczoraj. W innym tekście, stworzonym wraz z Wacławem Bojarskim, opublikowanym na łamach 6. numeru pisma „Sztuka i Naród”, Gajcy mówi bez ogródek: „Wolność? Tak, ona jest naszym celem. Lecz nie rozumiana jako prawo do zrzucania odpowiedzialności za rzeczywistość, lecz jako służba idei”. Bronisław Onufry Kopczyński, pierwszy redaktor naczelny wspomnianego periodyku: „Wspólnoty ludzkie wtedy działają dobrze i wtedy kroczą po drodze rozwoju kultury, a nie jej rozkładu, gdy są szkołą charakterów, a nie siłą ścierającą charaktery na piasek”. I dodawał  w tym samym artykule, który ukazał się w 3–4 numerze „Sztuki i Narodu”: „Bez ojczyzny nie ma kultury. Ale i bez kultury nie ma ojczyzny. Bez kultury mogą być tylko ziemie, lądy”. Trafność myśli sformułowanych przez Kopczyńskiego w dramatyczny sposób zweryfikował PRL. „Siła ścierająca na piasek”
     
45%
pozostało do przeczytania: 55%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze