Mędrcy idą na wschód

Poprzednie miesięczniki

Jedność przede wszystkim – tę światłą myśl starają się wcielać w życie polscy politycy zajmujący się Polakami za wschodnią granicą RP. Tymczasem jednoczenie na siłę wyrządziło naszym rodakom więcej złego, niż możemy sobie wyobrazić. Oczywiście na pierwszy rzut oka idea pociąga – wizja jednej, silnej organizacji wydaje się mieć same plusy. W rzeczywistości jednak nakaz bratania wszystkich mających polskie korzenie przynosi efekty odwrotne do zamierzonych. Część aktywnych Polaków odgórnie bratanych z innymi, czasem o zupełnie innych poglądach, celach działania i innej przeszłości, wycofuje się z działalności w polskich organizacjach. W procesie odgórnego jednoczenia najlepiej sprawdzają się konformiści. I tu dochodzimy do przykrej konstatacji – wymuszanie jedności kończy się najczęściej budowaniem organizacji pod przywództwem tzw. zawodowych Polaków. Ludzi, którzy zarabiają na polskości, a by utrzymać się na „etacie”, lawirują, bo muszą zadowolić i polityków w Warszawie, i nie narazić się swoim własnym. Jakie efekty dla rozwoju polskości przynosi praca „zawodowych Polaków”, można się przekonać, obserwując działalność Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej kierowanego przez związanego z politykami PSL Emila Legowicza. Niemające znaczenia akademie, zniechęcenie młodego pokolenia, marazm – to i tak łagodna ocena Towarzystwa, które bogato finansowane z budżetu RP bardziej przypomina towarzystwo wzajemnej adoracji niż prężną, nowoczesną organizację. Bo, by taką stworzyć,
     
50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze