ZAPOMNIANI POLACY

Konkrety. Litewskie władze oświatowe tylko ostatnio zamknęły cztery polskie szkoły i 45 polskich klas, a kolejnych 107 przeznaczonych jest do likwidacji. Jeśli ta „reforma” szkolnictwa będzie kontynuowana, z 40 szkół średnich z polskim językiem wykładowym pozostanie 13. Tak przynajmniej ocenia to Stowarzyszenie Szkół Polskich na Litwie i jego przewodniczący Józef Kwiatkowski. Mamy tu do czynienia z charakterystyczną asymetrią. O ile w Polsce wymagana jest liczba zaledwie siedmiu uczniów, aby skompletować klasę litewską (lub innych mniejszości narodowych), o tyle na Litwie od Polaków wymaga się aż 15 dzieciaków, aby taka klasa powstała. W tym samym czasie Najwyższy Sąd Administracyjny Republiki nakazał likwidację szyldów i tablic z polskimi nazwami miast i ulic zamieszkałych przez Polaków. Rzecz w tym, że polska mniejszość na Litwie w wielu miejscowościach czy „apilinkach” (gminach) jest większością. W Wilnie 20 proc. mieszkańców to Polacy, na całej Litwie 7 proc., ale już w regionie wileńskim (wokół Wilna) Polacy stanowią aż 60 proc., zaś w rejonie solecznickim (miasto Soleczniki, po litewsku Solecznikai) nasi rodacy są przytłaczającą większością (80 proc. wszystkich mieszkańców). Charakterystyczne, że w sprawie tablic z polskimi nazwami Litwa nie przestrzega własnego prawa, choćby ustawy o mniejszościach narodowych, ale też łamie europejskie standardy i ma za nic Europejską Kartę Samorządową, którą sama przecież podpisała. Wciąż nie jest załatwiona również kwestia
     
38%
pozostało do przeczytania: 62%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze