Pamięć, nadzieja, służba

10 kwietnia plączę się bezradnie wśród półek z książkami. Tego dnia biblioteka jest za duża – bo zbyt wiele w niej niepotrzebnych w takiej chwili książek – i za mała – bo długo nie mogę znaleźć niczego stosownego. Wreszcie znajduję. Sięgam po wydaną przez OMP w 2005 r. książkę „Pamięć i odpowiedzialność”. To zbiór tekstów napisanych przez osoby, które uznaje się za twórców koncepcji polityki historycznej. Jest wśród nich i Tomasz Merta z tekstem „Pamięć i nadzieja”. Pisze tam: „Przyszłość można opierać zarówno na przeszłości, jak i odwracając się do niej plecami”. Autorów „Pamięci i odpowiedzialności” połączyło bowiem przekonanie o tym dziwnym zapomnieniu, które dotknęło elity polityczne po 1989 r. Historię traktowano wtedy jak niepotrzebny balast, który należałoby z siebie zrzucić, źródło niezdrowych emocji i postaw. Z tym dziwnym zapomnieniem nie mogli się pogodzić. A ponieważ zamiast narzekań woleli wykonywać konkretną pracę, stworzyli zręby tego, co nazywamy teraz polityką historyczną. Dziś trudno już sobie przypomnieć, jak to było przedtem. Rezultaty ich pracy na trwałe przecież wpisały się w polskie myślenie. To właśnie środowisko tworzyło Muzeum Powstania Warszawskiego, a teraz pracuje nad Muzeum Historii Polski. To oni przygotowali kampanie promujące nowoczesny patriotyzm, pisali eseje i artykuły. Tomasz Merta poszedł o wiele dalej, został urzędnikiem. Od 2005 r. był wiceministrem kultury i dziedzictwa narodowego i głównym konserwatorem zabytków. Był pierwszym
     
37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze