Czy cham może być marszałkiem

Mylili się jednak ci, którzy sądzili, że Komorowski niczym już nie może nas zaskoczyć. Tuż po incydencie w Gruzji druga osoba w państwie udowodniła, że potrafi bez najmniejszych problemów zejść do poziomu pospolitego chamstwa. To, że Komorowski nie cierpi Lecha Kaczyńskiego, w najmniejszym stopniu nie usprawiedliwia jego zachowania. Wprost przeciwnie – sprawia, iż prostackie drwiny z sytuacji, w której znaleźli się obaj prezydenci, należy traktować serio: po stokroć bardziej pokazały poziom tego polityka niż wszystkie jego nadęte przemówienia.

Naigrywanie się z niebezpieczeństwa, w jakim znalazł się inny człowiek, bez względu na to, kim jest, wedle kanonów kultury zachodniej...
[pozostało do przeczytania 61% tekstu]
Dostęp do artykułów: