Czy cham może być marszałkiem

Mylili się jednak ci, którzy sądzili, że Komorowski niczym już nie może nas zaskoczyć. Tuż po incydencie w Gruzji druga osoba w państwie udowodniła, że potrafi bez najmniejszych problemów zejść do poziomu pospolitego chamstwa. To, że Komorowski nie cierpi Lecha Kaczyńskiego, w najmniejszym stopniu nie usprawiedliwia jego zachowania. Wprost przeciwnie – sprawia, iż prostackie drwiny z sytuacji, w której znaleźli się obaj prezydenci, należy traktować serio: po stokroć bardziej pokazały poziom tego polityka niż wszystkie jego nadęte przemówienia.

Naigrywanie się z niebezpieczeństwa, w jakim znalazł się inny człowiek, bez względu na to, kim jest, wedle kanonów kultury zachodniej przynosi hańbę, świadczy o miałkości charakteru i zasad. O tym, jakie świadectwo znajomości praw rządzących dyplomacją wystawił sobie tymi wypowiedziami Komorowski, który jeszcze półtora roku temu marzył o tece szefa MSZ, nie wspominajmy. To kwestia drugorzędna.

Dzięki wypowiedziom wykpiwającym wizytę prezydenta w Gruzji marszałek stał się przez krótki czas gwiazdą rosyjskich mediów. Trudno uwierzyć, by polityk z jego stażem mógł nie zdawać sobie sprawy z tego, iż w gruncie rzeczy uczynił z siebie narzędzie do dyskredytowania zarówno głowy własnego państwa, jak i władz okupowanej przez rosyjską armię Gruzji. Z jakich powodów ochoczo wcielił się w tę rolę? Czy niechęć polityczna jest w jego mniemaniu wystarczającym uzasadnieniem działania na szkodę wizerunku Polski?

Nie mam wątpliwości, że Komorowski stracił mandat do sprawowania drugiego urzędu w państwie. Tak się jednak dziwnie dzieje, że zdecydowana większość mediów zdaje się nie zauważać jego stylu funkcjonowania w polityce. Ale czy w pełni demokratycznym kraju takie zachowanie uszłoby płazem? Puśćmy wodze wyobraźni. Oto podczas jednej z zagranicznych wizyt wrogo nastawione wojsko strzela w pobliżu prezydenta USA czy kanclerza Niemiec, a następnego dnia przewodniczący Senatu czy Bundestagu tryska humorem i...
[pozostało do przeczytania 16% tekstu]
Dostęp do artykułów: