Rok afer specsłużb

Wszechwładna ABW

W listopadzie 2008 r. wybuchła kolejna afera dotycząca służb specjalnych. Okazało się, że Krzysztof Bondaryk, szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, największej tajnej służby w Polsce, potajemnie dostaje setki tysięcy złotych od sieci telefonii komórkowej Era, gdzie wcześniej pracował. Sprawa wyszła na jaw podczas kontroli, jaką na prośbę prezydenta Lecha Kaczyńskiego przeprowadzili funkcjonariusze CBA. Bondaryk zainkasował od Ery w 2008 r. pół miliona zł. W tym samym czasie, gdy pobierał pieniądze, forsował korzystne dla operatorów przepisy. Chodzi o ujawnione przez „Dziennik” w lipcu 2008 r. naciski szefa ABW dotyczące sposobu...
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: