AKTUALNOŚĆ DYLEMATÓW W „ANTYGONIE” SOFOKLESA

Niesamowity jest człowiek... W pieśni chóru, w pierwszym stasimonie „Antygony”, pada Sofoklejska definicja człowieka: Człowiek jest istotą niesamowitą. A dokładniej: jest najbardziej niesamowity z wszystkich niesamowitości świata. Bo chociaż „wiele jest dziwów”, to spośród nich wszystkich najdziwniejszy jest człowiek. Dlaczego? Gdyż to, co wytworzył, to, co uznał za swe największe osiągnięcie i co istotnie wyraża jego wielkość, zwraca często przeciwko samemu sobie. Słowo deinon jest w grece niepokojąco, „niesamowicie” dwuznaczne. Z jednej strony oznacza bowiem coś niesamowitego, z drugiej – coś przerażającego. Słychać w tym słowie władzę, potęgę, przemaganie się. Przemoc. Gwałtowność. Nie chodzi w tym miejscu o zdolność do wyzwalania jakichś stanów uczuciowych, wzbudzania stanu niepokoju, ale o wyrażenie samej istoty bycia człowiekiem, o to, co w nim przemożne – o to, co może być jego powodem do dumy, ale też może wytrącić go z poczucia swojskości względem samego siebie. Obdarzony zdolnością świadomego i celowego działania i cnotą uzdalniającą do mężnej walki z przeciwnościami, gotów być człowiek najzacniejszą z istot żywych, jeśli w doskonały sposób rozwinie swe możliwości; lecz może być i najlichszą, kiedy pogwałci dary natury, kiedy, wykorzystując swe umysłowe „uzbrojenie” do niecnych celów, wyłamie się spod prawa i sprawiedliwości. Dlatego pisze Sofokles (tłum. K. Morawski): A sił potęgę, które w duszy tleją, Popchnie on zbrodni lub cnoty

     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze