Terapeutka

Poprzednie miesięczniki

– Ale dlaczego pani liczy po rosyjsku? – zaniepokoił się przybysz. – Czy ja dobrze trafiłem? – Świetnie, pod warunkiem że chciał pan akurat do mnie trafić. – Potrzebuje pomocy specjalisty. – Jestem wybitną specjalistką od sugestii, hipnozy, telepatii, telekinezy... – Tele...? – ożywił się wąsaty. – Z abonamentu mię Donald zwolnił jako emeryta.– ...psychotroniki i parapsychologii – dokończyła kobieta. I dodała: – Proszę się położyć na kanapce. – Z butami? – dopytywał się pacjent. – Można zdjąć. – A skarpetki? – Niekoniecznie... – tu terapeutka zawahała się, po czym szybko dodała: – Wie pan, to już niech pan w tych butach zostanie. – I nie czekając, aż pękaty rozciągnie się na kozetce, rzuciła: – Co panu dolega? – Mówiąc całkiem szczerze, zwidy mi dolegają. I te... onany. – Chyba, omamy! – poprawiła. – Jak zwał, tak zwał. Strasznie dolegają. – I co też pan takiego strasznego widzi? – Jeśli o mnie się rozchodzi, to nic. Świetlaną przyszłość. Lepsze jutro. Benzynę po złotówce. A także królestwo miłości. Tylko inni ciągle widzą cóś za mną. – Co na przykład? – Cień widzą. Cienkiego Bolka. I to jeszcze rodem z PRL. Terapeutka nałożyła okulary i przez chwilę lustrowała przestrzeń wokół kanapki. – Ja nie widzę. – Bo pani jest jeszcze zdrowa – ucieszył się pacjent. – Początkowo nikt tego Bolka nie widział. Poza jednym Maciarewiczem. Jednak ten pozarażał innych niesłusznymi podejrzeniami i się rozniosło. I teraz co drugi widzi. – Tylko co ja w tej sprawie mogę poradzić? – westchnęła
     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze