Obrona natury człowieka

Poprzednie miesięczniki

Rezerwa czy sprzeciw wobec tych badań nie są jednak, jak to często sugerują genetycy czy zwolennicy tego typu badań, związane z jakąś fundamentalną wrogością wobec nauki i jej odkryć, ale z uznaniem prymatu etyki i moralności nad nauką. A także, co nie mniej istotne, ze świadomością, że z samej nauki nie da się wyprowadzić norm moralnych, które mogłyby nie tylko ją ograniczać, lecz także chronić przed jej roszczeniami ludzi i społeczeństwo. „W naszej epoce występuje jednak wyraźna tendencja do zdobywania coraz większej wiedzy nie po to, by podziwiać i kontemplować rzeczywistość, ale by umocnić władzę nad nią, tworząc mechanizm, który może skrępować wolność samego człowieka. W odniesieniu do wiedzy o ludzkim genomie ten mechanizm mógłby prowadzić do interwencji w wewnętrzną strukturę życia człowieka, a w perspektywie do poddania selekcji i manipulacji ludzkiego ciała i ostatecznie – ludzkiej osoby i przyszłych pokoleń” – przestrzegał w przesłaniu do uczestników IV Zgromadzenia Plenarnego Papieskiej Akademii „Pro vita” Jan Paweł II. I trudno nie dostrzec, że jego słowa są głęboko zbieżne z tym, przed czym przestrzega Jürgen Habermas, który od dawna zwraca uwagę, że zgoda na ingerencję w ludzki genom oznacza w istocie zaprzeczenie równości między ludźmi i prowadzi do stworzenia nowej relacji: Stwórca–stworzenie wewnątrz społeczeństwa.Zabawa w Boga Jednak najważniejszym argumentem przeciwko zdecydowanej większości badań biotechnologicznych prowadzonych na
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze