Terapeutka i emeryci

Poprzednie miesięczniki

Terapeutka zasępiła się, a potem powiedziała, że bardzo trudno, bo na trzecią rękę nie ma miejsca, przynajmniej w żadnym przyzwoitym miejscu. – A niechby wyrosła i w nieprzyzwoitym! – zawołał siwy. – Ale tu zawodzi nawet PML, polska medycyna ludowa. Sam smarowałem jedno miejsce Olejniczakiem i wyrósł mi, za przeproszeniem, Napieralski. – Zresztą nie o nas chodzi, my już emeryci – wpadł w słowo łysy. – Tu chodzi o nasze społeczeństwo. Gdyby łaskawa pani je zahipnotyzowała, tak by przejrzało na oczy i wybrało przyszłość. – Nas tylko przy okazji – dorzucił siwy. – No dobrze, ale na jakim gruncie miałaby odrastać ta lewica? – dopytywała się terapeutka. Tu zaczęli mówić chórem: – Na gruncie naszych niewzruszonych przekonań: liberalnych, katolickich, narodowych i pro- amerykańskich. – Aaa... – kobieta sięgnęła po magiczną kulę i inne akcesoria, które dostała w pakiecie „Wróż and go”, ale w ostatniej chwili zawahała się: – Nie uważacie jednak panowie, że to, co ewentualnie by na wymienionym gruncie wyrosło, to by była prawica? – Właśnie, cały czas to Józkowi tłumaczę. Lewica jest tam... – powiedział Leszek. – Gdzie portfel? – domyślił się Józef. – Tam, gdzie serce! A poza tym tam, gdzie aborcja, eutanazja, śluby gejów, partia kobiet, zielone ludziki od ekologii i towarzyszka Senyszyn! – Tu miałabym wątpliwości – zaoponowała terapeutka. – Pani Joanna Senyszyn nie bardzo nadaje się na gwiazdę ekologów. Przecież najchętniej chodzi w skórach. – Ale w sztucznych – ripostował łysy. – 
     
42%
pozostało do przeczytania: 58%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze