Z nocnej szafki

Poprzednie miesięczniki

Mimo że autor „Ślepca z Sewilli”, Robert Wilson, jest laureatem najwyższej brytyjskiej nagrody w dziedzinie powieści kryminalnej – „Złotego Sztyletu” – jego dzieło wywołało we mnie mieszane uczucia. Krzyżówka Agathy Christie z Fiodorem Dostojewskim tylko teoretycznie może być udana. Jak na thriller jest zbyt przegadane, jak na zagadkę kryminalną – zanadto zagmatwane... Bezsprzecznie zauważam walory literackie, znakomicie oddaną atmosferę Wielkiego Tygodnia w Sewilli, mnóstwo ciekawie sportretowanych postaci, ale to za mało na pyszną lekturę. Nadmiar informacji przytłacza – pamiętnik ojca inspektora Falcona, malarza, a wcześniej żołnierza, uczestnika wojny domowej, mógłby być wydany jako osobna książka, a tak rozsadza narrację, burzy napięcie. Współczesny kryminał zdołał nas już przyzwyczaić do sfrustrowanych, hamletyzujących policjantów, tu jednak miara zostaje przekroczona. Powstał efekt nieudanej zupy – mnóstwo świetnych składników, całość nie do przełknięcia. „Czerwony pył” Ma Jiana, Chińczyka od lat mieszkającego na Zachodzie, też burzy konwencję. Ale jak znakomicie to robi! Przed laty seria „Naokoło świata”, najukochańsza seria wydawnicza mego dzieciństwa, przybliżała PRL-owskim czytelnikom odległe lądy i kraje. Radowała egzotyką, odmiennością obyczajów, stanowiła namiastkę dzisiejszych kanałów tematycznych w TV, pozwalających bez ruszania się z domu raftingować w Kanionie Colca czy zajrzeć tygrysowi w ślepia. Dziś fascynacja dalekimi krajami jest zdecydowanie mniejsza
     
31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze