Jak to było naprawdę - WOJNA STULETNIA

Kiedy tak żołnierze gwarzyli sobie, przepijając do siebie gorzałką, do ogniska zbliżył się płatnik pułkowy. – Panowie, żołd za mijający rok – powiedział. – Każdy dostanie po cztery talary. Proszę tutaj pokwitować, kto kółkiem, kto krzyżykiem. – Jak to po cztery talary! – oburzyli się żołnierze. – Przecież w umowie jest napisane wyraźnie, że należy się nam jeszcze trzynasta pensja, gratyfikacja bożonarodzeniowa i dodatek za przepracowane wolne soboty. Forsa na stół albo zakładamy komitet...
[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: