Okrawanie suwerenności

Poprzednie miesięczniki

W tych realiach toczy się wewnątrz Wspólnoty walka o dominację i o narzucenie państwom członkowskim jedynie słusznych praw i obowiązków, więcej, właściwych poglądów opracowanych przez brukselskich biurokratów. W tym kontekście starania Polski, aby decyzje w UE były podejmowane możliwie najbardziej demokratycznie, zostały uwieńczone sukcesem. Do 2017 r. obowiązywać będzie niezwykle dla nas korzystny system nicejski. Potem wejdzie w życie przeforsowany przez największe państwa system podwójnego liczenia. Ten nie jest już tak korzystny, ale pozostaje jeszcze mechanizm z Joaniny, który pozwala małej grupie państw blokować decyzje Unii przez „rozsądny czas”. W Lizbonie polska minister spraw zagranicznych Anna Fotyga słusznie zrezygnowała z żądania określenia czasu blokowania (według wstępnego postulatu miały to być dwa lata). Czas rozsądny może trwać krócej albo dłużej, tyle, ile potrzeba na przeprowadzenie negocjacji i osiągnięcie kompromisu. Opozycja oczywiście zauważa tylko Joaninę, uważając ją za najważniejszy element naszych ustaleń, całkowicie lekceważąc fakt, że na szczycie w Brukseli osiągnęliśmy możliwe maksimum, nie wchodząc w totalny konflikt z pozostałymi krajami Unii. Forsowanie systemu pierwiastkowego skończyłoby się polskim wetem i izolacją Polski w Unii. Być może opozycja liczyła na taki finał i już z góry cieszyła się z pięknej katastrofy PiS i jego rządu. Na szczęście tak się nie stało. Zresztą kto może przewidzieć, ile krajów będzie liczyć Unia w 2017 r., jaki
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze