Bestie (4)

Poprzednie miesięczniki

Ratunek u prezydenta Podstawą oskarżenia ubeka był kodeks karny z 1932 r. (obowiązujący w momencie popełnienia przez Omiljanowicza przestępstwa). Spośród 22 zarzutów postawionych przez IPN sąd uznał 10 za udowodnione. Wszystkie dotyczyły nadużycia władzy, m.in. „bezprawnego zatrzymywania, bicia i znęcania się nad członkami organizacji niepodległościowych, głównie ugrupowania WiN”. Świadkowie, którzy zeznawali na procesie Omiljanowicza, pamiętali, jak zakładał im pas na szyję i ściskał go, uderzał głowami o ścianę, łamał paznokcie.Generał Mirosław Milewski był jedną z najbardziej wpływowych osób na szczytach komunistycznej władzy. Jego nazwisko pojawia się w kontekście spraw związanych z zabójstwem ks. Jerzego Popiełuszki, Grzegorza Przemyka, wprowadzenia stanu wojennego i afery „Żelazo” Niewiele brakowało, aby oskarżenia się przedawniły, ale sąd uznał kwalifikację prawną prokuratora, że czyny Omiljanowicza stanowią zbrodnię przeciwko ludzkości. Od września 2005 r. odbywał karę w więzieniu w Białymstoku, a po pogorszeniu się stanu zdrowia w Barczewie. Ze względu na konieczność operacji onkologicznej uzyskał kilkumiesięczne zwolnienie, do więzienia wrócił w marcu 2006 r. Ubek szukał jeszcze ratunku u Prezydenta RP. Domagał się kasacji wyroku i ułaskawienia. Bezskutecznie.Nowe zarzuty Niecały rok po skazaniu białostocki IPN wysłał do sądu w Suwałkach kolejny akt oskarżenia przeciwko Omiljanowiczowi. Zarzucił mu, że w kwietniu
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze