Wybrakowana Europa

Poprzednie miesięczniki

2. Europie brak dyscypliny moralnej. Źródłem tego jest odchodzenie od Dekalogu i w ogóle od chrześcijaństwa (sekularyzacja, laicyzacja, ateizacja); symbolem –– wykluczenie Boga oraz tradycji religijnej z projektu Konstytucji UE; efektem – kapitulacja przed libertyńskim terrorem „politycznej poprawności”. Wybitny niemiecki filozof, prof. Robert Spaemann, zapytany przez dziennikarzy (2006): „Jak taki inteligentny człowiek jak pan może wierzyć w Boga?!”, odparł: „Mnie raczej dziwi gdy ktoś inteligentny nie wierzy w Boga”. I przywołał swego sławnego kolegę, Gómeza Davilę, według którego katastrofa grozi wówczas, kiedy ludzie poczynają uznawać diabła za fikcję, oznacza to bowiem rozkwit leseferyzmu. Wszyściutko wolno! W Europie już prawie wszystko, jesteśmy bardzo blisko ściany. Ściany płaczu. 3. Europie brak dyscypliny etnicznej. Jakkolwiek sformułowanie takie grozi oskarżeniem o rasizm (mniej „rasistowsko” mówiąc: wytykam tu brak dyscypliny asymilacyjnej), lecz fakty są bezlitosne. Autor „Zderzenia cywilizacji”, Samuel Huntington, twierdzi w swej nowej książce („Kim jesteśmy?”), że biała Ameryka zostanie prędzej czy później zadeptana przez Latynosów. Europę zadepczą muzułmanie. To nie tylko kwestia demografii, czyli ilościowych aspektów masowej imigracji ludów islamu do Europy, lecz i kwestia jakościowego traktowania tych przybyszów (winienem raczej pisać: agresorów). Kiedyś imigracja polegała na tym, że imigranci dopasowywali się do systemu prawnego kraju, który ich przyjmował
     
33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze