Wyspa wolności w Azji

Po wyborach

Nie wiadomo, czy tak będzie nadal, gdyż w wyborach prezydenckich, które odbyły się na Wyspie 22 marca 2008 r., wygrał kandydat Kuomintangu, partii nacjonalistów chińskich. Prezydent elekt, Ma Ying-jeou, w kampanii wyborczej przedstawił plan otwarcia siedmiu tajwańskich portów dla wolnego przepływu dóbr w Cieśninie Tajwańskiej. Zdaniem wielu ekonomistów to może zrujnować przedsiębiorców i farmerów Wyspy oraz pozbawić gospodarkę kraju osłony przed zalewem chińskich produktów niskiej jakości.

Plany prezydenta są częścią większej całości, którą promuje hasło wspólnego rynku „jednych Chin”. Nawiązuje to do szerszej doktryny „jednych Chin”, którą rząd w Pekinie posługuje się przeciwko autonomicznym inicjatywom Tajwanu podejmowanym na forum międzynarodowym. Prezydent może liczyć na silne wsparcie w nowym parlamencie, którego skład zmienił się podczas styczniowych wyborów. Tutaj też triumf odniosła partia Kuomintang. Pokonany w wyborach kandydat Demokratycznej Partii Postępu, Frank Hsieh, przestrzega, że w polityce realizowanej według hasła głoszonego przez Ma tkwi o wiele więcej zagrożeń niż rzekomych korzyści, na które powoływał się reprezentant Kuomintangu.

Groźbę większego uzależnienia się gospodarki Tajwanu od chińskiego kolosa urealniają wypowiedzi chińskich ekonomistów. Jeden z nich, Hu Angang, powiedział niedawno, że ChRL wystarczy tydzień, by gospodarkę Tajwanu rzucić na kolana. Chiny nie ustają w zabiegach, by zaanektować kraj, który jest światowym potentatem elektronicznym. Około 35 proc. tajwańskiego przemysłu to dynamicznie rozwijająca się branża informatyczna i telekomunikacyjna. Tajwan jest czołowym producentem elektroniki. Jest on na świecie numerem jeden pod względem projektowania i testowania układów scalonych. Przoduje również w produkcji ekranów ciekłokrystalicznych. To wreszcie największy importer notebooków i płyt głównych. Najważniej-szymi odbiorcami tych produktów pozostają kontrahenci...
[pozostało do przeczytania 43% tekstu]
Dostęp do artykułów: