Jak nie zostać Pionierem

Uczeń III klasy sowieckiej szkoły

Uczniem byłem wtedy miernym, gdyż wolałem czytać książki, niż odrabiać zadania domowe. Poza tym lubiłem chodzić do kina, a kin było kilka w najbliższej okolicy. Mieszkałem wtedy w dużym hotelu zasiedlonym przez rodziny ewakuowane z Moskwy. Mojej matce wraz z liczną rodziną przydzielono tam wielki pokój z dużym oknem wychodzącym na podwórze. Ściana czołowa pokoju od zawilgocenia porośnięta była grzybem, w związku z czym znajomy zdun – Żyd pochodzący z Polski – wymurował nam piec, a raczej piecyk. Matka była etatową przewodniczącą Zarządu Obwodowego Związku Patriotów Polskich. Pamiętam, jak do naszego pokoju w hotelu zawędrował...
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: