Dźwig Pani Ani

Po wojnie pan Katz pozostał na Litwie. Wziął sobie nową żonę, ale ta pierwsza pozostała największą miłością jego życia. Z Krepsztulami nie przestał się przyjaźnić. A oni także pozostali w Taboryszkach. Do Polski wyjechał jedynie syn – Henryk. Decyzję podjął Józef. To nie sztuka być Polakiem w Polsce. Zostaniemy.

Tymczasem stan zdrowia Anny się pogarszał. Diagnoza nie dawała złudzeń – gruźlica kości. Cierpiała na nią też jej matka. Na nieszczęście choroba córki okazała się znacznie cięższa. Bywało, że całe tygodnie spędzała w łóżku. Właśnie podczas jednego z takich momentów ojciec dał jej papier i kredki. Zaczęła rysować. Chęć zabicia nudy w mgnieniu oka przerodziła się w pasję....
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: