Oprawcy z Informacji Wojskowej

Poprzednie miesięczniki

Potępić i koniec Ludzie stalinowskiej IW w większości już nie żyją. Wymiarowi sprawiedliwości III RP wywinął się np. jej wiceszef płk Antoni Skulbaszewski, sowiecki oficer (szefem Informacji był Rosjanin – Dymitr Wozniesieński), pułkownik NKWD i KGB, wcześniej „polski” krwawy naczelny prokurator wojskowy – zmarł kilka lat temu w Kijowie. Mało kto pamięta, że kilka lat temu jego ścigania i osądzenia domagało się Ministerstwo Sprawiedliwości. Władze Ukrainy odmówiły jednak, twierdząc, że zbrodnie popełnione przez Skulbaszewskiego w Polsce uległy przedawnieniu. Żyje natomiast, przez nikogo nie ścigany, jego polski zastępca – równie krwawy oprawca – płk Władysław Kochan (pisaliśmy o nim w nr. 7 „Niezależnej Gazety Polskiej”).Mikołaj Kulik, siódmy z najbardziej obciążonych „oficerów” śledczych wg raportu komisji Mazura 12 lat temu Sejm potępił zbrodniczą działalność UB i IW jako odpowiedzialnych za cierpienia i śmierć wielu tysięcy Polaków. Efekty ścigania tych zbrodni są jednak mizerne. Praktyka jest taka, żeby „góry” nie ruszać (jedyne, na co było stać III RP wobec płk. Kochana, to zmniejszenie mu ostatnio przez MON gigantycznej emerytury mundurowej – stracił ponad 3 tys. zł, które pobierał za służbę w IW). Jeżeli kogokolwiek z komunistycznej ferajny dziś się oskarża, to na ogół tylko podrzędnych wykonawców – i to dopiero wówczas, gdy stoją już nad grobem. Sprawy bowiem ciągną się latami. Od rozpoczęcia śledztwa do przedstawienia aktu
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze