Futbol i polityka

Polityka oczywiście różni się od futbolu. Jest takie stare futbolowe powiedzenie, że w każdej drużynie dwóch piłkarzy – bramkarz i lewoskrzydłowy – to wariaci. W polityce liczba wariatów jest znacznie większa niż proporcje 2 do 11… W grze politycznej i w grze boiskowej są różne style. Jedni preferują siłowy, toporny futbol, np. zespoły niemieckiej Bundesligi, inni wolą piłkę finezyjną, niekończące się podania, gdy liczą się głowa i spryt, a nie tylko siła i bicepsy. Dlatego też Barcelona wygrywa z Manchesterem, a prof. Lech Kaczyński w 2005 r. z zespołem „reszty świata”.

Piłka i polityka to gra fauli. Są faule i faule. Można „kosić równo z ziemią”, niczym bolszewicy mienszewików...
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: