BIADA ZWYCIĘZCOM

Dodano: 30/07/2010 - Numer 7 (53)/2010

Nie ma na świecie żadnego wolnego państwa, które w podobnej sytuacji przystałoby na takie warunki, bo dla każdego oznaczałyby one de facto pozbawienie się prawa do suwerennego działania w najbardziej fundamentalnej i prestiżowej dla niego sprawie. Tymczasem 10 kwietnia zobaczyliśmy jak na dłoni co najmniej dobrowolne zawieszenie przez polski rząd naszej suwerenności, niechęć do jej egzekwowania lub coś jeszcze gorszego. Co – tego nie wiemy – możemy jednak o to zasadnie pytać. W sprawie Smoleńska chodzi więc nie tylko o uczciwe zbadanie okoliczności tragedii, ale i o wyjaśnienie przyczyn zasadniczych decyzji podjętych przez rząd Tuska w pierwszych godzinach po katastrofie oraz konsekwencji politycznych, jakie te decyzje mają i mogą mieć w najbliższej przyszłości dla naszego kraju.Nie drażnić Rosji Wybory prezydenckie były w swej istocie plebiscytem, mającym pokazać, czy mieszkańcy Rzeczpospolitej akceptują taki stan rzeczy, czy nie. I pokazały niestety, że większość elektoratu jeszcze ten fakt akceptuje. Akceptuje, bo nie rozumie realnej sytuacji państwa, zdziecinniała od ogłupiających przekazów i codziennego prania mózgu. Akceptuje, bo to jest łatwe: zwalnia z odpowiedzialności za siebie i dźwigania ciężaru wolności. Przede wszystkim jednak dlatego, że większości elektoratu takie zachowanie rządu wydaje się bezpieczne. Wiadomo, że Lech Kaczyński „drażnił Rosję”: latał do Gruzji, itd. Otóż czy się o tym mówi, czy nie, zwykli Polacy kojarzą z tym faktem grozę
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze