Reforma „doceniona” przez wrogów

Fot. Filip Błażejowski / Gazeta Polska
Fot. Filip Błażejowski / Gazeta Polska

Reforma edukacyjna PiS w minionych dwóch latach budziła wielkie zainteresowanie w obozie lewicowo-liberalnym. Opozycja totalna stawiła jej też totalny opór. Tymczasem  akcja podkładania miny pod politykę dobrej zmiany w szkolnictwie spaliła na panewce. Rząd PiS nie chwali się zbytnio reformą edukacji, która likwiduje gimnazja i przywraca 8-letnią szkołę podstawową, 4-letnie licea ogólnokształcące, 5-letnie technika oraz tworzy dwustopniowe szkoły branżowe. Reforma, choć wprowadzana szybko i z godną podziwu determinacją, uważana jest za trudną społecznie i niepopularną. Także prawicowe media, zafiksowane na punkcie tematów z zakresu „twardej” polityki, nie interesują się nią zbytnio. Zupełnie inaczej jest po stronie lewicowo-liberalnej opozycji: każde, najdrobniejsze posunięcie rządu dotyczące szkolnictwa jest tu odnotowywane, analizowane, a następnie – o ile to możliwe – wykorzystywane jako narzędzie w propagandowej i politycznej walce. O ile publicyści prawicowi sprawy oświaty uważają za nudne i drugorzędne i od działań minister Zalewskiej trzymają się na dystans, o tyle znaczenie dobrej zmiany w oświacie rozumie opozycja totalna, która prowadzi w tej sprawie nieustającą kampanię.Opozycja zaczyna atakować W mediach szczegóły organizacyjno-techniczne reformy minister Zalewskiej przesłaniają sedno sprawy. A chodzi o to, że Polska – dzięki tej polityce oświatowej – jest obecnie jedynym krajem Zachodu, który zaczął się wycofywać z lewackich
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze