Sentymentalna Polska Ludowa Listy do "Przyjaciółki"

Poprzednie miesięczniki

Pasożytom społecznym mówimy: nie! W mitologizującej się już pamięci, wykorzystywanej zresztą politycznie, zaniknęła świadomość podstawowa: że postępująca ruina gospodarcza systemu komunistycznego została powstrzymana tylko dzięki zachodnim kredytom, żywność była reglamentowana już od połowy lat 70., a powszechna praca, często pozorna, należała nie do praw, lecz do obowiązków systemu, była również narzędziem przymusu, sankcją wobec różnych grup, które w taki czy inny sposób nie chciały się mu podporządkować. Zarazem ideologia systemu nie dopuszczała bezrobocia, zatrudnienie było więc często fikcyjne, pozorowane. W PRL krążyły więc zarówno hasła „odgórne”: „kto nie pracuje, ten nie je”, jak i oddolne: „czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy”. Kampanie propagandowe w „walce z nieróbstwem” głosiły: „Pasożytom społecznym mówimy: nie!”. Niewydolny system potrzebował jak najwięcej rąk do pracy, nie mógł jednak zachęcać atrakcyjnymi płacami. Miała je zastąpić natrętna propaganda ideologiczna. Towarzysz Gierek wprowadził Niedziele Czynu Partyjnego, podczas których bezpartyjni przeważnie pracownicy, spędzani masowo, sadzili drzewka, grabili trawniki, zbierali śmieci. Etos pracy tworzono w PRL na siłę i bez wyraźniejszych skutków, bo praca była źle zorganizowana, często bezsensowna i niepotrzebna lub bezproduktywna. Dlatego dziś, w czasach mniejszego lub większego  bezrobocia, takie opinie obywateli PRL, jak ta z 1971 r., muszą budzić mieszane uczucia
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze