Czym jest... tożsamość narracyjna

Dodano: 24/08/2009 - 42/2009 NGP
Poprzednie miesięczniki

Jedność życia byłaby poprzez opowieść dana jako jedność postaci, bohatera tej opowieści, jedność postaci zaś – jako jedność narracji łączącej narodziny, życie i śmierć. Jednakże historia życia człowieka, chociaż ono samo rozciąga się między własnym początkiem a własnym końcem, nie zaczyna się wraz z jego narodzinami i nie kończy się wraz ze śmiercią, ale jest częścią historii rodziny, miasta, państwa. Jesteśmy zawsze już dłużnikami tych, dzięki którym jesteśmy tymi, którymi jesteśmy. Nasza opowieść dziedziczy przeszłość przodków i staje się częścią opowieści potomków. Sama też sięgać może tam, gdzie sięga pamięć. Opowiadamy wszak, ażeby nie zapomnieć, i o tyle, o ile pamiętamy, i tyle, ile pamiętamy. Pamięć prawdziwej opowieści jest zaś szczególnego rodzaju pamięcią. Jak jednak rozpoznać tę fałszywą? Jakimi kryteriami się kierować, by rozpoznać tę prawdziwą pośród innych opowieści roszczących (także) pretensję do bycia prawdziwymi? Pamiętać przecież trzeba o tym, że opowieść może stać się formą zafałszowywania prawdy o sobie, istnieją przecież narracje – może nade wszystko takie – które przynoszą w darze fałszywe tożsamości. Wydaje się, że jedynym kryterium prawdziwości narracji byłoby opowiadanie życia poprzez to, co etyczne – staje się ono jedynym sposobem opowiadania, który można rozpatrywać w kontekście wiarygodności, jedynym także sposobem opowiadania, który godzi niewspółmierność czasu opowiadania i czasu opowiadanego, czasu narracji i czasu fabuły. Działanie – stąd
     
27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze