Dyskusje, wywiady

Samuel Pereira
Na ile możemy mówić o reprodukcji stanu posiadania i władzy dawnych elit komunistycznych w środowisku biznesowym III RP? Jest to jedna z tych zależności, w przypadku których obserwacje możemy poprzeć wynikami analiz.  Badałem to w kontekście ciągłości elit między okresem przed transformacją i po niej oraz wpływu przynależności do byłej nomenklatury komunistycznej na – ujmijmy to możliwie ogólnie – bycie „właścicielem” w III RP. Podstawą tej analizy były dane surveyowe z badań przeprowadzonych na próbach ogólnokrajowych w sześciu społeczeństwach postkomunistycznych , m.in. w Czechach, Rosji i na Węgrzech. Analiza polegała na zestawieniu „przynależności do nomenklatury” w czasach PRL z innymi możliwymi wyznacznikami „bycia właścicielem” po zmianie systemu, takimi, jak: pochodzenie,...
Anna Woźniak
Istnieje jeszcze trzecia możliwa postawa: czytam Marksa, ale nie w poszukiwaniu odpowiedzi na swoje pytania, ale jako sposób na poznanie jego ideologicznej strategii. Wówczas nie wierzę, że od Marksa mogę się czegokolwiek nauczyć, ale ufam, że wyjaśnienie błędów popełnionych przez niego może pomóc zwiedzionym przez niego duszom. Taka postawa, zgodnie z nauczaniem Kościoła katolickiego, jest nawet powinnością katolika posiadającego odpowiednią wiedzę i warunki, aby zawracać błądzących z drogi herezji. Takiemu zaangażowaniu intelektualnemu powinna towarzyszyć świadomość, że lektura dzieł marksistów przypomina czytanie książki fantastycznej.Słowa, wyrażenia, pojęcia są zrozumiałe tylko w kontekście świata skonstruowanego w książce przez jej autora. Lewicowi myśliciele opisali bowiem świat...
Najpierw Anna Woźniak krytycznie odnosi się do głównej idei naszej teki o lewicy. Postawiliśmy w niej tezę, że konserwatyści powinni interesować się ideami lewicowymi, by − jak pisał Grzegorz Lewicki − móc zrozumiale dla innych przedstawiać swoje stanowisko i skutecznie bronić swoich wartości. Zdaniem autorki taki związek z lewicą jest niedopuszczalny. „Redakcja »Pressji« nie dostrzega, że zgoda na aparat pojęciowy wyprodukowany przez myślicieli lewicowych zamyka poznającego w kręgu ich wyobrażeń o świecie i człowieku”. Sądzę, że bardzo trudno jest obronić taką tezę. Często zapominamy, że żaden opis świata − nawet lewicowy − nie jest całkowicie fałszywy. Nie jest też prawdą, że dostrzeżenie cząstki prawdy w konkurencyjnej teorii oznacza od razu całkowitą akceptację tej teorii. Przede...
Olga Doleśniak-Harczuk
„Początek końca, reżim Asada doszedł do ściany” – to tytuł i zarazem główna myśl artykułu, który opublikował Pan na początku zeszłego roku. Baszar al-Asad jest jednak wciąż u władzy, a końca dyktatury nie widać. Mylnie ocenił Pan sytuację? Nadal jestem zdania, że wybuch rewolucji jako takiej stanowił początek końca Asada. Wynika to z prostego faktu – wcześniej było nie do pomyślenia, by Syryjczycy mogli wyjść masowo na ulice i domagać się dla siebie jakichś praw. Wyrok na autorytarne rządy Asada zapadł w chwili, gdy naród przestał pokornie przystawać na jego dyktatorskie metody. Poza tym, sam reżim w ciągu ostatnich 16–17 miesięcy przepoczwarzył się w coś nowego, jego struktura uległa przemeblowaniu. Niedawno media donosiły o dezercji syryjskiego premiera, Rijada Hidżaba. To wymowne...
Olga Doleśniak-Harczuk
Ale oczy całego świata i tak są dziś zwrócone przede wszystkim na USA. W rozdziale poświęconym historii relacji amerykańsko-syryjskich przypominał Pan o tym, jak dobre były te stosunki po zakończeniu II wojny światowej. Punkt zwrotny przypadł na rok 1967, kiedy partia Baas dokonała zamachu stanu i przejęła władzę w państwie. Od tego momentu relacje Damaszku i Waszyngtonu przypominają sinusoidę… Można to tak ująć. Te relacje nie są najłatwiejsze i nigdy takimi nie były. Dzielę historię stosunków amerykańsko-syryjskich na kilka etapów, a każdy z nich rozgałęzia się na kolejne wątki. Zagłębiając się w tę historię, trzeba sobie przede wszystkim uświadomić, że stosunki między Syrią i USA zaczęły się bardzo obiecująco. Przecież USA mocno wspierały niepodległościowe dążenia Syryjczyków. Kiedy w...

Pages