Europa niejedno ma imię

Dodano: 25/04/2006 - 2/2006 NGP
Poprzednie miesięczniki

Narody uciemiężone przez komunistyczne dyktatury marzyły o Unii Europejskiej jak o raju, do którego z woli wielkich mocarstw, w tym także europejskich, nie miały wstępu. Po wojnie dokonano zbrodniczego podziału Europy, zbrodniczego, gdyż największe ofiary tej wojny zostały dodatkowo poniżone przypisaniem ich do Związku Sowieckiego. Tymczasem sprawcy największych zbrodni w historii świata, Niemcy, zbierały owoce amerykańskiego planu Marshalla i wspólnego wysiłku zwycięskich sił alianckich na rzecz odbudowy demokracji i dobrobytu na Zachodzie. Rezultatem tych wysiłków był niemiecki cud gospodarczy i stosunkowo szybkie zaleczenie wojennych ran w pozostałych, niekomunistycznych krajach.  Marzenie o powrocie do sytej, demokratycznej Europy spełniło się po blisko sześćdziesięciu latach. Nie bez przeszkód. Unia Europejska, czyli Stara Europa, nie czekała na nas z otwartymi ramionami. Przeciwko były Wielka Brytania i Francja, większość przywódców ówczesnej „dwunastki”, a potem „piętnastki” traktowała Polskę i pozostałe kraje postkomunistyczne z pogardą lub co najwyżej z pobłażaniem. Przeciętnym „Europejczykom” jawiliśmy się jako barbarzyńcy, niegodni dostąpienia zaszczytu należenia do ekskluzywnego klubu wybrańców. Nigdy nie zapomnę satyrycznego rysunku zamieszczonego na łamach gazety „Die Welt”, który przedstawiał teatralną salę, gdzie w loży siedzą kraje uprzywilejowane, a na drewnianej ławie obdartusy, czyli kandydaci do Unii z Europy Wschodniej. Jedynym przywódcą europejskim,
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze