MILCZENIE ROSYJSKICH GENERAŁÓW

Podobnie jak w sprawie tajemniczej śmierci Jurija Iwanowa, tak i w tym przypadku jesteśmy zdani bardziej na domysły, niż konstruowanie racjonalnych teorii. O prawdziwej sytuacji w Rosji, wielowymiarowy grach służb, konfliktach GRU z FSB i walce o władzę na Kremlu możemy jedynie spekulować w oparciu o szczątkowe i niepewne informacje.

Wojna personalna

Wiadomo zatem, że od wielu miesięcy narasta konflikt między „liberałami” prezydenta Miedwiediewa (technokraci, menedżerowie) a „siłowikami” Władimira Putina (ludzie służb specjalnych, wojska, milicji, prokuratury). Jest on na tyle wyraźny, że nawet „Moskowskij Komsomolec” przed miesiącem opisywał symptomy tego konfliktu, relacjonując posiedzenie rady prezydenckiej ds. projektów narodowych i demografii, na którym Miedwiediew bardzo ostro skrytykował ministrów, podkreślając, że rząd, na którego czele stoi Putin, nie mówi o realnych problemach, lecz proponuje mu tylko obszerne raporty o swoich przeszłych sukcesach.

Najnowszym przejawem kremlowskich waśni jest dymisja mera Moskwy Jurija Łużkowa, usuniętego z powodu „utraty zaufania prezydenta”. Łużkow, wybrany po raz pierwszy na to stanowisko w 1992 r. pełnił funkcję mera nieprzerwanie, a w 2007 r., po udzieleniu prezydentowi prawa wyznaczania gubernatorów i burmistrzów najważniejszych miast, został mianowany ponownie przez prezydenta Putina. Zaliczany był do ścisłego grona „ludzi Putina” , choć w 1999 r. stanął do wyborów prezydenckich, w których na swojego następcę Borys Jelcyn namaścił pułkownika KGB. Już wtedy media oligarchów wspierających Putina przeprowadziły na Łużkowa szereg ataków, zarzucając mu zlecanie zabójstw, wielomilionowe łapówkarstwo, afery seksualne. Gdy Putin wygrał wybory prezydenckie, Łużkow zmienił front i przeszedł na jego stronę, tworząc z zapleczem polityczno-biznesowym Putina partię Jedna Rosja. Gdy w 2005 r. Putin szykował dymisję Łużkowa, mer zagwarantował prezydentowi pełną pacyfikację...
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: