Nieznośna lekkość fałszu

Szczęściem w nieszczęściu Zyty Gilowskiej było, że jej „teczka pracy TW” została zniszczona przez SB w roku 1990, natomiast nieszczęściem w szczęściu fakt, że liczne dokumentalne „echa” tej współpracy (kopie meldunków itp.) znaleziono w innych zestawach esbeckich papierów. Sama Gilowska twierdzi (jak prawie każdy zdemaskowany TW), że obciążające ją „kwity” to fałszywki wyprodukowane przez SB (konkretnie przez esbeka, który pono fikcyjnie Gilowską zarejestrował jako TW „Beatę” i sam preparował...
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: